Produkcja zboża chlebowego w folwarkach na ziemiach Korony w XVI wieku [MAPA]

Udział zboża chlebowego w ogólnej produkcji 4 zbóż w folwarkach królewskich na ziemiach koronnych w Rzeczypospolitej w XVI wieku. Skala popytu i podaży żyta w XVI wieku.
Produkcja zboża chlebowego w folwarkach na ziemiach Korony w XVI wieku [MAPA]

Województwo krakowskie

„...Województwo krakowskie i zachodnia część sandomierskiego charakteryzują się w pierwszym przekroju niskim, przeważnie niżej przeciętnej, wskaźnikiem upraw zbóż chlebowych. Stosując do nich przyjętą skalę można wyróżnić starostwa i dzierżawy, określając je jako ośrodki o słabej podaży zbóż chlebowych.

Do najjaskrawych przykładów należy zaliczyć dzierżawy: Krzczów i Stary Sącz, oraz starostwa: Lelów i Krzepice, w których zboża chlebowe stanowiły 33 i 35% (...). Poza tym jedynie Zator i Olsztyn mieszczą się w granicach średniej podaży 45 a 55%. Całe więc województwo krakowskie uprawiało więcej owsa i jęczmienia niż zbóż chlebowych (...).

Ważne jest to, że w województwie krakowskim uprawy zbóż chlebowych zostały zredukowane i to na korzyść owsa, a nie jęczmienia. Jedynie wschodnie części województwa, położone nad Wisłą, cechuje średni procent zbóż chlebowych (...). W żadnym natomiast starostwie nie stwierdzamy takiej uprawy, która zasługiwałaby na miano intensywnej uprawy zbóż chlebowych...”



Województwo sandomierskie

„...Znacznie bardziej zróżnicowaną podaż żyta spotykamy na terenie województwa sandomierskiego. Ponad 56% zbóż chlebowych uprawiają starostwa: Sandomierz, Połaniec, Osiek i ekonomia Kozienice. Zwarty kompleks trzech pierwszych starostw pozwala określić cały ten obszar jako rejon produkcji zbożowej. Nieco na północ, bliżej Wisły położony teren ekonomi kozienickiej o 61% upraw zasługuje na to samo określenie, mimo iż sąsiednie starostwo radomskie nie może się wykazać tak wysokim procentem.

Poniżej 45%, a więc słabą podaż żyta, wykazują Chęciny, Radoszyce i Ropczyce. Dwie pierwsze miejscowości leżą blisko siebie i to raczej wzmacnia nasze przekonanie, że obszary położone z dala od rzek spławnych nie specjalizowały się w produkcji zbożowej. Co więcej, na przykładzie Kozienic, Radomia, Chęcin i Radoszyc można by próbować ustalić zależność między produkcją zbożową, a odległością od miejsca spławu, gdyż zbieżność między tymi wielkościami jest uderzająca..."

Województwa lubelskie, bełskie i część woj. ruskiego (ziemie chełmska i lwowska)

„...Od razu trzeba zaznaczyć, że dane dotyczące województwa bełskiego nie są dostatecznie miarodajne, gdyż panująca w tym roku susza zniekształciła strukturę plonów. Opisując krescencję starostwa hrubieszowskiego lustratorzy zwrócili uwagę, że zbiory żyta wypadły szczególnie słabo ze względu na suszę. Z tego powodu naniesiono na mapę takie starostwa jak Krasnystaw, Tyszowce, Zamch posiadające tylko po 2 folwarki, aby uzyskać większą ilość punktów kontrolnych. Znaczną różnicę między Hrubieszowem (44%) a pobliskim Horodłem (67%) można położyć na karb suszy..."



"...W województwie lubelskim największy procent zbóż chlebowych posiada Urzędów (62%). Również dzierżawa parczewska ma wysoki procent kwalifikujący ten rejon do rządu zaawansowanych. Starostwo lubelskie ma wskaźnik przeciętny 54%. Ciekawe, że trzy folwarki: Wola Wilkolaska, Pilaszkowice, Zawadów, znajdujące się poza starostwem w rękach szlacheckich, wykazują łącznie tę samą strukturę upraw co starostwo lubelskie. Trzeba jednak przyznać, że folwarki lubelskie są znacznie rozproszone po całym województwie, a zwarty kompleks stanowi jedynie dzierżawa parczewska. To rozproszenie, jak również to, że królewszczyzny zajmowały niewielki obszar tego województwa, nakazują zachowanie ostrożności w wyciąganiu wniosków. Wydaje się jednak, że przynajmniej zachodnią część województwa można uznać za rejony produkcji żyta i pszenicy (...)..."


 


"...Nad Bugiem jedynie Horodło i Tyszowce mają wysoki wskaźnik uprawy zbóż chlebowych. Średnie wskaźniki znajdujemy w Krasnymstawie i Lubaczowie, podczas gdy wszystkie inne starostwa znajdują się poniżej przeciętnej (...) Lustratorzy niejednokrotnie zwracają uwagę na słaby stopień ufolwarcznienia jako przyczynę niewielkich nieurodzajów. Wskazują też na możliwości intensywniejszej produkcji folwarcznej i podkreślają dogodne położenie rynkowe. Tymczasem ziemie położone nad górnym Bugiem a Sanem pozostają na etapie słabo rozwiniętej produkcji zbożowej (...)".


 


"...Pełny obraz produkcji zbożowej Małopolski w XVI wieku przedstawia się następująco. Rejony produkcji zbożowej położone są nad Wisłą od Warki do Korczyna, przy czym na terenie województwa lubelskiego rejony te sięgają dosyć daleko na wschód. Osobne miejsce zajmuje Przemyśl, oddzielony od podobnych rejonów w dolinie Wisły starostwem leżajskim, w którym zboża chlebowe stanowią zaledwie 35%...". 



Województwo poznańskie

„...Pierwszy przekrój dokonany w r. 1569 pozwala wyróżnić szereg starostw, w których struktura upraw folwarcznych wskazuje na rynkowe nastawienie. Przoduje Poznań i Łęczyca, gdzie zboża chlebowe stanowią 65%, dalej Ujście – 61%, Brzeźnica i Konin – po 60%, Drahim i Radomsko – po 59%, Wieluń – 58%, Grabów, Kościan i Rogoźno – po 57%. Dane te naniesione na mapę pozwalają wyróżnić rejony produkcji przede wszystkim na terenie województwa poznańskiego, w którym jedynie Międzyrzecz odbiega swą strukturą od innych starostw. Z innych źródeł wiadomo, że starostwa międzyrzecki skupował zboże, ze szkodą mieszczan, i spławiał je do Szczecina, a więc wyłączenie Międzyrzecza ze strefy handlu zbożowego jest niesłuszne...”.


 


Województwo sieradzkie

„...Poza województwem poznańskim zwraca uwagę południowa część województwa sieradzkiego, gdzie również występują rejony produkcji zbóż chlebowych (Radomsko, Brzeźnica, Wieluń). Jedynie Bolesławiec ze swoją strukturą produkcji odbiega od całej grupy...”

Województwo łęczyckie

„...Podobnie przedstawia się sprawa w województwie łęczyckim, gdzie występuje wysoki (Łęczyca) i niski (Przedecz) wskaźnik produkcji. Wskaźnik łęczycki koresponduje z wskaźnikiem konińskim, wyznaczając razem z nim jeden rejon produkcji. Przedecz zaś nawiązuje do pobliskiego Brześcia Kujawskiego, który chociaż ma wyższy wskaźnik, jednak nie przekracza 50%. Rejon konińsko-łęczycki jest oddzielony od rejony poznańskiego starostwem pyzdrskim, które ma bardzo niski wskaźnik produkcji zbóż chlebowych...”.


Podstawowe miary zbożowe w XVI wieku

korzec - szefel - ćwiertnia - beczka - półmiarek

 Podstawowe miary zbożowe w XVI wieku korzec - szefel - ćwiertnia - beczka - półmiarek


Województwo płockie

„...W województwie płockim spotykamy wysoki procent zbóż chlebowych w Mławie obok bardzko niskiego w samym Płocku (...). Jest on trochę za wysoki w zestawieniu z Płockiem, ale to raczej ten ostatni odbiega od normy. Pewne wyjaśnienie dać może wzmianka lustratorów o folwarku w Chełpowie, gdzie wysiewają tylko żyto i owies: „żadnego inszego zboża nie siewają, bo tam bydła nie chowają”. Główną przyczyną wyjałowienia gleb miał więc być brak inwentarza. Można przypuścić, że brak ten był wynikiem niekorzystnej struktury upraw w poprzedzającym okresie. Płock leży nad samą Wisłą i jest bardzo możliwe, że wcześniej niż inne ośrodki dostosował swą produkcję do potrzeb rynku, ograniczając tym samym uprawę owsa...".

Województwo mazowieckie

„...Znacznie bardziej towarową strukturę wykazywała produkcja rolna w województwie mazowieckim. Do przodujących pod tym względem starostw należały Piaseczno – 78%, Błonie – 70%, Warszawa – 69%, Nowe Miasto i Wizna – po 67%. Trzy starostwa znajdowały się poniżej średniego poziomu: Latowicz – 37%, Czersk – 44% i Wyszogród – 44%. To ostanie starostwo, położone podobnie jak Płock, mogło wykazywać podobne tendencje rozwojowe, co oznaczałoby, że i tutaj towarowe nastawienie struktury produkcji nastąpiło dużo wcześniej. Starostwo latowickie położone z dala od Wisły jeszcze nie weszło w orbitę handlu zbożowego. Na podstawie powyższych danych można określić wyraźny rejon produkcji zbożowej nad Narwią i w okolicy Warszawy...".


 


Województwo rawskie

„...Nawiązanie do tego rejonu można znaleźć w województwie rawskim opierając się na danych starostwa rawskiego, mającego taki sam procent zbóż chlebowych jak i Błonie. Inne starostwa i dzierżawy tego województwa wykazują średni poziom towarowości w strukturze upraw...".

Województwo podlaskie

„...Na Podlasiu jednie okolice Tykocina zasługują na wyróżnienie, tym bardziej że uprawia się tam nie tylko dużo zbóż chlebowych, ale również jęczmienia. W innych starostwach znajdowało się zbyt mało folwarków, aby na podstawie dotyczących ich danych wyciągać wiążące wnioski. Jedynie Bielsk Podlaski może być porównany, ale właśnie tam produkcja zbóż chlebowych nie osiągnęła nawet średniego poziomu, co można tłumaczyć odległością od dróg spławnych...".

Województwo pomorskie, chełmińskie i malborskie (Prusy Królewskie)

„...Lustracja dóbr królewskich przeprowadzona w r. 1565 pozwoliła na zestawienie produkcji dla 11 starostwach, z których po 2 reprezentują województwo malborskie i chełmińskie, podczas gdy 7 starostw położonych jest w województwie pomorskim. Wynika stąd, że tylko 3 starostwa: Gniew, Grudziądz i Malbork, mają zdecydowaną przewagę zbóż chlebowych w strukturze upraw. Średni poziom tych upraw reprezentują: Rogóźno, Tczew i Tuchola, podczas gdy pozostałe nie dochodzą do średniego poziomu...".


 


"...Wynik ten jest o tyle zaskakujący, że wg zdania D. Krannhalsa, a także A. Wyczańskiego, Prusy Królewskie miały być tym regionem, który dostarczał największej ilości zboża na eksport. Wprawdzie jest to tylko charakterystyka jakościowa, ale potwierdzającą obserwacje struktury wysiewów w dobrach biskupa włocławskiego.

Ustalając gradację wielkości folwarków otrzymamy podobny szereg. Ponad 2000 ćwiertni nadwyżki zbioru na jeden folwark mają starostwa: Malbork (5188), Gniew (2860) i Sztum (2084). Poniżej tej ilości – ale ponad 1000 – wykazują takie starostwa jak: Tuchola (1614), Świecie (1540), Tczew (1452), Rogoźno (1265), Grudziądz (1108). Najmniejsze folwarki spotykamy w puckim (982), człuchowskim (928) i mirachowskim  (511)...".


 


"...Widać wyraźnie podział na dwie grupy: dużych folwarków, które przodują w produkcji zbóż chlebowych i mniejszych, w których struktura upraw nie faworyzuje tych zbóż. Znamienne, że duże folwarki znajdują się w tych samych starostwach, które leżą najbliżej Gdańska, względnie nad samą Wisłą. Należy też zwrócić uwagę i na to, że starostwa te zajmują najlepsze gleby, a więc warunki naturalne niewątpliwie sprzyjają towarowości produkcji...".


Cytaty: Mielczarski S., 1962, Rynek zbożowy na ziemiach polskich w drugiej połowie XVI i pierwszej połowie XVII wieku. Próba rejonizacji